Matki blogerki, a ojcowie co? Jajco!

Z tym, że raczej nie jajco. Ojcom blogerom brakuje jaj aby walczyć o swoje, czyli wirtualny byt. A może bycie męską  blogerką parentingową j...


Z tym, że raczej nie jajco. Ojcom blogerom brakuje jaj aby walczyć o swoje, czyli wirtualny byt.

A może bycie męską  blogerką parentingową jest obciachowe? Podobnie jak bycie blogerem modowym. Ok, bloger modowy nie brzmi swojsko, wszakże nasze chłopaki noszą się niedbale, poplamione jeansy, wyciągnięte swetry, o czym tu pisać? W domu rolę opiekuna dziecka też pełni kobieta, facet jest za twardy aby pieluchować, kąpu-kąpać i całować małe stópki. Nasz swojski chłop może co najwyżej zabrać smyka na mecz, przed telewizor.

Choć dla mnie modowa blogosfera to kosmos, dobrze że istnieje. Dzięki niej polskie ulice zmieniają się na bardziej kolorowe. Parentingu nikt nie czyta bo jest albo zbyt nudny, albo za trudny, przypominający encyklopedię zdrowia dziecka. Ojców blogerów po prostu nie ma. Ci nieliczni są za słabi aby zmienić obliczę polskiej blogosfery.A przecież ojciec bloger może pokazać, że się da, że nie taki wilk straszny, że wszystko się zmienia ale nie na gorsze. Ojciec bloger może być inspiracją dla innego ojca nieblogera, pokazać męski punkt widzenia w zdominowanym przez blogerki wirtualnym świecie.

Ilekroć słyszę o parentingowych internetach przed moimi oczami rysują się obrazki forów z setkami odpowiedzi na zadane przez jedną osobę pytanie. Odpowiedzi obowiązkowo wykluczające się, umieszczane w 99% przez zaangażowane mamy. I dobrze, kto zaznał przyjemności posiadanie dziecka wie, że nie ma właściwych odpowiedzi. W stopce obowiązkowo sweet suwaczek. W treści posta tyle emotikonów ile zdań. My faceci zrobilibyśmy to inaczej.

Nie ukrywam, że internet jest skarbnicą wiedzy, z której sam korzystam ale łatwo na takim forum popaść w paranoję. Płacze, to dobrze czy źle? 57% dobrze, 43% źle. Czy 57% na dobrze to wystarczająco dużo? Trzeba sprawdzić na innym forum, tam z pewnością wypowiadają się zupełnie inne matki, itd. Po raz kolejny my faceci zrobilibyśmy to inaczej. Przewinięcie 20 stron odpowiedzi zajmuje wieki, sprawy nie ułatwiają suwaczki. Swoją drogą suwaczek pełni przydatną funkcję w procesie wyboru imienia dziecka. Pozwala zapoznać się z popularnymi imionami, po to aby ich unikać lub iść z modą.

Dziecko to nie Man's Man's Man's World i blogi parentingowe zawsze będą domeną kobiet. Mimo wszystko warto czasami poczytać o tym co sądzą tatusiowie.


Related

po godzinach 5464172791212584153

Prześlij komentarz

  1. Rodzicielstwo na rowerze - super. Ten temat jeszcze przed nami, ale dobrze wiedzieć do kogo będzie można zwrócić się o poradę:) #tata

    OdpowiedzUsuń
  2. Im szybciej tym lepiej - polecamy rower, jako świetnie rozwijający dziecko i polecamy się na przyszłość :-)

    OdpowiedzUsuń

emo-but-icon

Follow Us

gorące tematy

Recent

Comments

Side Ads

Text Widget

Connect Us

item