Modnym być? W ciąży palić i pić!

Siedzę sobie i uskuteczniam manikiur (nie sobie, a dziecięciu), w tle radiowa Trójka i nagle w wiadomościach słyszę, że co dziesiąta kobieta...


Siedzę sobie i uskuteczniam manikiur (nie sobie, a dziecięciu), w tle radiowa Trójka i nagle w wiadomościach słyszę, że co dziesiąta kobieta spodziewająca się dziecka pije alkohol.

Dodatkowo Centrum Onkologii wskazuje, że nawet 30 procent ciężarnych nie odmawia sobie popularnego dymka, a ponad jedna piąta czynnie wdycha dym tytoniowy. Ponadto Główna Inspekcja Sanitarna podaje, że 2 procent przyszłych matek przyjmuje środki nasenne i uspokajające. I ja się pytam – czy my mamy XXI wiek, czy dalej mentalnie tkwimy w średniowieczu?

Idąc dalej, na jednym z forów internetowych (forumowisko.pl) dziewczę o wdzięcznym nicku ankita2 pyta się, aż zacytuję (pisownia oryginalna): „Jestem w 8 miesiącu ciązy. Pale ok 1 paczke na 2 dni! wiem ze to straszne. pocieszam sie tylko ze co jakis czas robie prywatne Usg na którym lekarz stwierdza prawidłowy rozwój dzidziusia! czy ktos moze mi powiedziec czym grozi palenie w ciązy??”

Idąc jeszcze dalej, ostatnio w mediach pojawiła się informacja o modzie na palenie w ciąży, bo to powoduje, że młoda mama będzie miała łatwiejszy poród. Dlaczego? Pod wpływem palenia noworodki, którym regularnie dostarczano nikotynę rodzą się mniejsze. Stąd właśnie przekonanie, że w godzinie zero będzie łatwo, lekko i przyjemnie.

A ja się pytam, czy ankita2 i inne jej podobne, wdzięczne ciężarne niewiasty zachodząc w ciążę wyłączyły z użytku przycisk pt. myślenie? Czy przestał działać tak zwany zdrowy rozsądek? Czy każda z nich sięgając po puszkę piwa czy paczkę papierosów nie zauważyła wielkiego napisu „palenie zabija” czy „25 gramów czystego alkoholu szkodzi zdrowiu kobiet w ciąży”? Przecież te napisy są po coś, żadna poważna marka produktu nie pozwoliłaby marnować tak cennej przestrzeni na jakieś tam niepotrzebne frazesy.

Odwieszając mózg na haku młoda mama już na wstępie funduje swojemu maleństwu ostre wejście na ten świat. Jeśli w ogóle do tego dojdzie, gdyż regularny dymek i jakiś tam kieliszek czegoś mocniejszego to olbrzymie ryzyko dla życia i zdrowia dziecka. A przede wszystkim wielkie zagrożenie dla przebiegu samej ciąży i późniejszego porodu.

Modna mama, wydając niemałe pieniądze na paczkę papierosów czy coś procentowego, dostaje w zamian wątpliwą krótkotrwałą przyjemność, nieświeży oddech, brudne zęby, zażółcone palce i kac następnego dnia. Ryzykuje o wiele więcej: niską masę urodzeniową dzieciuszka, poronienie czy nawet urodzenie martwego dziecka. W najlepszym przypadku dostanie w pakiecie z dziecięciem jego niedorozwój płuc, astmę, niski poziom inteligencji, zajęczą wargę, komplikacje porodowe czy liczne powikłania poporodowe. O zwiększonym ryzyku śmierci łóżeczkowej pewnie nawet nie słyszały. Czy naprawdę warto?

Decydując się na dziecko, potem będąc w ciąży, nawet teraz gdy maluszek jest na świecie, to on jest na miejscu pierwszym. I nie ważne, że ten gotowany kurczak smakuje jak… właściwie nijak, że zapomniałam już jak to fajnie jest napić się czerwonego wina w piątkowy wieczór, jak mi tęskno do czekolady. Bo to wszystko może zaszkodzić maleństwu, a nie po to właśnie wydajemy na świat nowe życie aby mu szkodzić, prawda?

Niestety, nie powiem nic na pocieszenie. Wyniki badań są przerażające. Dodatkowo, jak donosi a.n.i.a na wspomnianym forum modna ankita2 nie jest wyjątkiem. Donosi bowiem: „leżałam na ginekologii, obok mnie w pokoju leżały kobiety z powikłaniami ciąży i co najgorsze dalej to olewały i paliły w ubikacjach!! A położne nie umiały temu zaradzić”.

Dobrze, że na forum, na którym wspomniana ankita2 szuka porady, pojawiają się także głosy rozsądku. A także popularny program śniadaniowy dużymi literami krytykuje palenie w ciąży i poddaje w wątpliwość łatwiejszy poród. Radiowa Trójka w przytoczonych wiadomościach wspomina o profilaktycznym programie dotyczącym przeciwdziałaniu uzależnień, który ma być wprowadzony do szpitali, szkół, czy zakładów pracy. A może któraś z wspomnianych modnych dziewcząt wsłucha się w słowa refrenu piosenki zespołu Raz Dwa Trzy.

mówię ci nie pal nie pal nie pal
papierosów nie pal nie pal nie pal
mówię ci nie pal nie pal nie pal
bo będziesz kaszlał i będzie ci źle

Czy to pomoże? Nadzieja matką głupich, lecz ja będę się jej kurczowo trzymać.


Photo credit: zippaparazza! / Foter.com / CC BY-NC-ND

Related

zdrowie & ciąża 1263667617303182933

Prześlij komentarz

  1. Brawo! bardzo mi się ten post spodobał :) przyznaję, że ze sceptycyzmem zajrzałam na blog o dzieciach, bo ja już ze swoich wyrosłam, a do wnuków zdaje się, że mam jeszcze daleko :) mam taką nadzieję:) ale jestem mile zaskoczona :) super blog :) do następnego napisania :) pozdrawiam Lublinian :) ja też zapisałam się na lubelską blogosferę i czekam na wpis :) Ten o Was był szybszy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, wpis już się pojawił. Jesteśmy pod wrażeniem Mebli! Super, że w dobie flat pack, fast food, generacji instant itp. są ludzie, którzy tworzą rękodzieła, z pasją.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na opakowaniach papierosów i reklamach alkoholu nie pojawiają się napisy, bo producenci tego chcą ;) Wymaga tego od nich Ministerstwo Zdrowia. To tak na marginesie.

    Ludzie robią głupoty. Jedni większe, inni mniejsze. Ale robienie krzywdy bezbronnemu dziecku - to nie jest głupota, to powinno być traktowane w kategorii przestępstwa. Nóż się w kieszeni otwiera, gdy się słyszy, że pijana matka urodziła dziecko. I komentuje to "ja przez całą ciążę alkoholu nie tknęłam, a przed porodem wypiłam dwa piwa na rozluźnienie". A czasami media to puszczają bez żadnego komentarza. Pierd... obiektywizm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moda nadciąga z zachodu, więc jest szansa, że kiedyś dotrze do nas ta na niepalenie. My zaczynamy od siebie, nie palimy i mówimy, że to szkodliwe. Może ktoś przeczyta, może ktoś komuś o tym opowie i część podatków, które płacimy pójdzie na głodne dziecko, a nie na ratowanie płuc palacza. #tata

      Usuń

emo-but-icon

Follow Us

gorące tematy

Recent

Comments

Side Ads

Text Widget

Connect Us

item